Posty

Wojna...

Jak wszyscy dokonałem się orientują - Rosja zaatakowała Ukrainę. Bardzo mną wstrząsnęło to wydarzenie. Jestem dosyć spięta i nerwowa. Chcialabym pomóc, ale nie za bardzo mam nakłady finansowe. Chcę odpocząć od tego psychicznie, bo mnie to przerasta.  Wczoraj miałam iść na kręgle z moim rodzeństwem. Była to inicjatywą mojego starszego brata, który ma godzinę przed stwierdził, że nie idzie....niby źle się czuje itd.. Jest w terapii alkoholowej i wszystko mu się z tym kojarzy. Jestem zła na niego, bo cały czas wszystko odwołuje (przed terapią również odwoływał) i moim zdaniem świadczy to przede wszystkim o jego braku szacunku. Boję się, że odwali podobną akcję z moim weselem. Na razie nie planuję ślubu - ale wiem, że gdybym planowała mogłoby to różnie wyglądać...  Chciałabym móc nie przejmować się takimi rzeczami, ale po prostu nie potrafię.  Na razie próbuję zadbać o siebie.  Zaczęłam trochę lepiej jeść, a od środy zaczynam 40 dniowy post.  Plan postu ; * 3 posiłk...

Ferie były mi bardzo potrzebne....

Długi post... Nie musisz tego czytać :)  Właśnie minął tydzień ferii zimowych. Odkryłam coś bardzo ważnego i trochę mi wstyd, że tak zagubiłam się w ostatnim czasie. Doszło do mnie, że od długiego czasu nie potrafię się pogodzić z pewnymi rzeczami i tworzę przez to wokół siebie bardzo negatywną aurę. Wszystko zaczęło się od kiedy zaczęłam pracować w pierwszej szkole, w której wykorzystywano mnie na całego... Do tej pory nie rozumiałam, czemu nie potrafię tego puścić. Dzisiaj to w końcu odkryłam. Cały czas zżerają mnie wyrzuty sumienia, bo zostawiłam wychowawstwo klasy w grudniu 2020... Wiem minął ponad rok, ale dopiero dzisiaj udało mi się to nazwać. Takie działanie uznałam za nieetyczne, ale próbowałam w tym wszystkim zadbać o siebie. Średnio mi się udało, ale pierwszy krok postawiłam właśnie wtedy. Potem zostałam zwolniona z kolejnej pracy, bo psychicznie nie byłam gotowa na nowe wychowastwo. Próbowałam to poukładać sobie na terapii w szpitalu, ale tam przepracowywałam relacje z ...

Tęsknię za beztroską

Mam doła, zastanawiam co robić. Zagubiłam się w tym dorosłym życiu i tęsknię za latami, gdy moim największym zmartwieniem był odpowiedni dobór farby do włosów... Miałam wielkie ambicje, myślałam, że dorosłość będzie fajna. Nie jest...  Pozornie wszystko gra, ale wewnątrz jestem bardzo smutna i zrozpaczona. Mój chłopak wie, że coś nie gra. Muszę jutro poprosić lekarza, żeby przepisał mi leki na depresję, które wcześniej mi pomagały. Immunolog zalecił mi ich odstawienie na rzecz uprawiania seksu, a ja głupia go posłuchałam... Głębokiej depresji samym seksem nie da się wyleczyć... Myślę, że jutro będzie nowy, lepszy dzień! Dzisiaj z sukcesem zjadłam 3 posiłki, w miarę zdrowe, przede wszystkim nie był to fastfood. Chcę zacząć jeść zdrowo małymi krokami. Dzisiaj pierwszy raz od bardzo dawna zjadłam ananasa! Nie lubiłam go, a dzisiaj mi bardzo posmakowała - cieszę się, bo to pokazało mi, że smaki się zmieniają. Może nawet przekonam się za niedługo do pomidorów? :)

To do:

Pierwszy raz od bardzo dawna wzięłam się do roboty. Zrobiła sobie listę i odhaczam zrobione rzeczy. Mam sporo zaległości, ale te 2 tygodnie ferii mi bardzo pomogą :) W tym miesiącu zdobyłam już 3 nowych klientów - dzięki temu zdobywam klientów na nowy rok szkolny. W sierpniu i wrześniu jest wysyp ofert, a aktualnie olx świeci pustkami więc to wykorzystuję! Dzisiaj przeczytałam bardzo inspirujący cytat: "Nie ważne czym się zajmujesz, ale jeżeli jesteś sobą, nie masz konkurencji". Bardzo mnie to pozytywnie nakręciło! Dziękuję, że jesteście, nie zawsze mam czas, żeby do Was regularnie wpadać, ale w wolnej chwili czytam Wasze wpisy ❤️

Zeszło ciśnienie

Poczułam ulgę po zwolnieniu się z przedszkoli. Podjęłam tę decyzję, bo czułam się upokorzona wysokością mojego wynagrodzenia.  Dałam ogłoszenie o zajęciach z hiszpańskiego i angielskiego na olx. Jest spore zainteresowanie, więc daje mi to dużą nadzieję. Myślę, że działalność zacznę jeszcze w tym roku kalendarzowym, ale to wszystko wyjdzie w praniu, bo chcę się starać o dotację. W końcu dostałam okres, bo puściłam emocje. To uświadamia mi jak bardzo bardzo praca mnie stresuje. Moje zdrowie na tym traci. Pierwszy raz od dawna chcę zadbać o siebie! Chcę przejść na dietę sirt, żeby trochę uwrażliwić komórki mojego ciała na insulinę. Myślę, że dam radę, ale chcę zacząć na spokojnie - wyjeść z lodówki i zamrażarki cześć mniej zdrowych produktów i zacząć kupować zdrowe. Trochę boję się się diety, bo jestem zblokowana na jedzenie zdrowych rzeczy. Warzywa nie są moją ulubioną rzeczą, boję się trochę tych zielonych koktajli. Ale jak nie spróbuję to się nie przekonam. Chcę dodawać na początek...

Ciężki dzień...

Dzisiaj przyłapałam się na zaśmiewaniu rzeczywistości. Martwi mnie to. Coś niepokojącego się ze mną dzieje. Wkurzył mnie chłopak. Jego siostra chce się spotkać w piątek, a ja mam w sobotę egzamin. Mówię mu, że chcę się spotkać w sobotę, ale on twierdzi, że nie, bo jego siostra z jej narzeczonym mają ustaloną sobotę dla siebie. Jak mój brat nie chciał się z nimi spotykać w piątki, bo ma zaplanowany sobotni poranek, to był wielki problem. Wkurwia mnie to.  Dzisiaj dałam radę dać wypowiedzenie tylko w jednej placówce. W drugiej dam jutro z rana. Kosztuje mnie to wiele emocji. Myślałam, że mi ulży, ale dałam się zmanipulować i będę tam pracować dłużej o 2 tygodnie. Jestem beznadziejna. Jutro chyba złożę wypowiedzenie w normalnym dwutygodniowym trybie i powiem, że nie dam rady dłużej tego ciągnąć i że przez sympatię do placówki się zgodziłam, ale nie zrobiłam tego w zgodzie ze samą sobą. Jestem cała rozedrgana. Niby wdzystko idzie dobrze, a mimo wszystko czuję się chujowo. Za dużo ludzi...

Mniej narzekam

Jutro daje wypowiedzenie w dwóch przedszkolach. Trochę obawiam się reakcji dyrektorek. Będzie średnio przyjemnie...  Liczę po cichu, że będą wyrozumiałe. Chcę powiedzieć tylko dwa zdania i nie wdawać się w dyskusję. Nie chcę się tłumaczyć.  Powiem tylko: "Dzień dobry, mam przykrą wiadomość. Niestety ze względów zdrowotnych, nie mogę dalej kontynuować współpracy." Musiałam to napisać, żeby się jakoś na to przygotować.  Dalej czuję się kiepsko fizycznie, choruję, ale muszę chodzić do pracy. Nie chcę się tak czuć. W sobotę mam ustny egzamin z angola i muszę mieć świeży umysł. Za tydzień cześć pisemna - całe szczęście, bo w tę sobotę na pewno nie dałabym rady. Kontynuuję pisanie pozytywnych rzeczy z danego dnia: 1. Osoba: Dzisiaj kilka osób na radzie pedagogicznej zadeklarowało przyjście na szkolenie, które organizuję w ferie zimowe.  2. Miła sytuacja: Dzisiaj mój najgorszy uczeń wykonał 6x więcej zadań, które mu zleciłam :) wykonał je w miarę dobrze i byłam z niego dumn...