Zdania, które umieściłam w tytule posta, są słowami mojej własnej matki.... Bardzo staram się trzymać dietę, ćwiczę, uprawiam dużo sexu.... Mimo to zrzucenie zbędnych kilogramów jest bardzo trudne. Trudniejsze niż myślałam. Z insulinoopornością każdy zrzucony kg jest jak 10kg zrzuconych bez tego zaburzenia. Zmuszam się do jedzenia śniadań... Mimo wszystko waga nie chcę spaść poniżej 100kg... Cały czas walczę i nie poddaje się. Mój chłopak właśnie ze mną zamieszkał i dzięki niemu uregulowałam sobie sen i jem regularniej. Moja mama mnie demotywuje. Cały czas wmawia mi, że jestem grupa i najlepiej jakbym nie wychodziła z domu i nie pokazywała się ludziom... Cały czas daje mi jakieś suplementy, kupuje sprzęty do ćwiczeń... Jest nachalna i nietaktowna. Całe szczęście, że mój chłopak jest dla mnie oparciem. W tym miesiącu jest gorzej... Mam okropne, kleiste i żółte biegunki. Okres mi się spóźnia już drugi tydzień, a zimowa aura wysysa ze mnie życie. Przepraszam, że tak daw...
O bogowie, myślę, że wiem jak się czujesz. Wyrzuć z siebie te wszystkie uczucia, chcesz płakać to płacz, nie duś tego w sobie. Daj sobie czas, może na chwilę się odetniesz, może jak przez chwilę odpoczniesz od tego wszystkiego? Możliwe, że jesteś tym wszystkim zmęczona, dlatego powinnaś znaleźć czas na odpoczynek. Nie rób sobie nic, decyzje podejmowane w takich momentach nie zawsze są najlepszymi. Pamiętaj, że są ludzie, którzy nie darzą cię nienawiścią i są ci życzliwi. Nie wiem, czy poprawi ci to humor, ale chyba dobrze to wiedzieć. Może jak opiszesz te sytuacje, niekoniecznie na blogu, jeśli są dla ciebie zbyt osobiste, to trochę tego ciężaru psychicznego z ciebie spadnie? Trzymam kciuki, mam nadzieję, że nie będzie gorzej <3
OdpowiedzUsuń~Vicy
Redroseevangel.blogspot.com
Kochanie, spokojnie. Jak sama stwierdziłaś, spokój może nas uratować. Co się stało na uczelni? Dlaczego jej nienawidzisz? Jeśli jest źle, to zawsze możesz ją zmienić. Może po prostu Twoi bracia nie mają czasu? Na pewno masz innych znajomych, nawet takich, z którymi spotyka się tylko, żeby poplotkowac. Ale to wszystko jest nieważne. Martwię się, że nie chcesz żyć. Życie faktycznie jest paskudne, ale sama wiesz, że istnieją małe promyczki w postaci ludzi, który nas kochają. Nie warto odrzucać wszystkiego. Nie obraź się, ale wizyta u psychiatry i nowe pudełeczko leków na chęć do życia nie zaszkodzi. Fałszywe szczęście, jeśli pozwala funkcjonować, to dobre szczęście.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się i powodzenia
Co się stało ?
OdpowiedzUsuńCzasem tak jest i już. Ale to mija niezależnie od tego co teraz o tym myślisz. Wszystko przemija. Szczęście, ale i te ciemne momenty. Przeczekaj, zrób dla siebie coś dobrego i nie licz na innych. To prowadzi tylko do rozczarowań. Niestety.
OdpowiedzUsuń