Wiele dni, wiele lat...

Ojej, ale ten czas leci. Nie było mnie tu bardzo  długo, chociaż często przymierzałam się do powrotu. Dzisiaj coś we mnie pękło. Muszę wziąć się za siebie.

Po krótce, co u mnie? Jestem w szczęśliwym związku z mężczyzną mojego życia. Mam rodziców alkoholików i mimo terapii dalej sobie z tym nie radzę. Moj ukochany brat oddala się ode mnie, przez swoją dziewczynę. Bardzo mnie to boli, bo to mój bliźniak i miałam z nim na prawdę silną więź.

A tak na marginesie - jestem grubą i tłustą świnią! Ważę 118 kg i chce mi się płakać jak na siebie patrzę. Nie czuję się atrakcyjna, wszędzie mam cellulit i rozstępy. Zaniedbałam się. Ale koniec z tym. Od dzisiaj robię sobie wyzwanie 31 dni bez pepsi i fastfoodów. Oczywiście nie chcę pić żadnych słodzonych napojów.

Chcę więcej ćwiczyć i codziennie przynajmniej pół godziny na platformie wibrującej.

Taki jest plan. We wrześniu waga ma pokazać liczbę dwucyfrową.

Wiem, że na pewno nikt tego nie przeczyta, ale nie mam z kim o tym porozmawiać. Będę więc tak pisać bloga dla samej siebie, żeby oczyścić umysł.

Tak pragnę wyglądać w dniu mego ślubu. Mam dużo czasu, bo mojemu chłopakowi nie spieszy się z zaręczynami... 

Komentarze

  1. Znów znikłaś... odzywaj się czasem, to i czytelnicy wrócą :) i nie poddawaj się, walczysz o wygląd i zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj. Też mam brata bliźniaka i przechodziłam dokładnie to co ty teraz.mimo że mieszkam za granicą i widuje brata 2 razy do roku to i tak starała się nas poróżnić.Na szczęście rok temu rozstali się i wszystko wróciło do normy. Teraz ma normalna dziewczynę, która nie chce go "na wyłączność" ja od dziś zaczynam ogarniać sprawy związane z jedzeniem bo przez ostatni rok ostro popłynęłam. Może wrócę też do blogowania. Trzymam za CB kciuki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Bez leków życie nie wygląda tak samo....

Układanie, porządkowanie, sprzątanie...