Posty

Niewiele rzeczy tak bardzo oszukuje jak wspomnienia...

Obraz
Myślałam, że już jest dobrze... Guzik prawda. Nie mam na nic siły, przepisuję się do innej szkoły, bo inaczej nie da rady! Moja psychika dłużej nie zniesie poniżania. Od kiedy wszyscy uważają mnie za sukę, bo na wyjeździe za granicą lizałam się z gościem, który dosypał mi czegoś do drinka, nie umiem normalnie funkcjonować. Udaję, że jestem silna i radosna, ale już przestaje mi to wychodzić. Nie chcę tak dłużej żyć! Od jutra dieta lemoniadowa do niedzieli. 500 brzuszków dziennie, rowerek stacjonarny. Nie obchodzi mnie już co powiedzą ludzie. Chcę czuć się dobrze we własnym ciele.

Śmier­cią jest wszys­tko to, co poz­ba­wia wy­boru, od cze­go nie ma od­wro­tu, cze­mu nie można po­wie­dzieć "nie"

Obraz
Nie było mnie tu bardzo długo... Jak już się domyślacie, cały ten czas żarłam jak świnia. Myślałam, że trzeba poświęcić dużo czasu by mieć miłe wspomnienia. Ale nie da się ich zdobywać, będąc GRUBASEM... Przepraszam, że tak olałam to wszystko. Teraz wiem, że muszę się ogarnąć! Ważę aktualnie 79,3 kg :O Jak to zobaczyłam myślałam, że się potnę. Mam miesiąc na zrzucenie prawie 10 kg! Nie mogę pokazać się na basenie w takim stanie! Mój plan: 1. Codziennie serie brzuszków: 5x100, co tydzień będzie dochodzić dodatkowa seria. 2. Do szkoły na rowerze, no chyba, że będzie padać. 3. Dieta: a) zero słodyczy b) piję tylko wodę, zieloną herbatę c) Niskokaloryczne produkty (ja gotuję w domu, więc rodzina nawet nie dowie się o diecie) 3. Rowerek stacjonarny, długie i częste spacery, w weekendy bieganie Proszę o wsparcie, zależy mi żeby tym razem schudnąć, Moją motywacją jest piękna sukienka w rozmiarze 38 i za małe ciuchy, które kupiłam jak schudłam, a nie zdążyłam nawet ani raz...

Nowy start

Obraz
Ach to był bardzo długi weekend majowy... Bardzo sie oczywiście rozleniwiłam i przytyłam. Dużo sie działo w moim życiu.... Chyba zakochał sie we mnie taki jeden basista. Jest miły, ale znamy sie tydzień a On już traktuje mnie jakbym była jego dziewczyną :/ Doszłam do wniosku, że jestem jak otwarta księga - za dużo gadam, plotkuję i rownież kłamię :/ Nie chce już tak! Muszę skupić się na sobie i nie gadać tyle z ludźmi... Jak to powiada moja mama "z wielką dupą wszędzie się wciśniesz, ale z wielką gębą nigdzie". Chyba pierwszy raz muszę przyznać jej racje... Dzisiaj nie idę do szkoły, ale jutro postanowiłam siedzieć cicho z książką na przerwach. Jezli chodzi o dietę to od dzisiaj postanowiłam jeść do 1200 kcal ( chociaż wolałabym mniej) Przede wszystkim muszę przestać jeść fastfoody. Kolejną rzeczą jest ruch - mam nowy rower więc do szkoły teraz będę jeździć na nim prawie codziennie i oprócz tego rowerek stacjonarny no i A6W :) Przepraszam, że tak stąd uciekłam......

Aby od­kryć, ja­kie zmiany zaszły w to­bie, naj­le­piej wróć do miej­sca, które jest ta­kie jak kiedyś....

Obraz
Zrobiłam sobie kilka dni odpoczynku od wszystkiego... Od diety, od ludzi, od rodziny. Siedziałam sama w drugim mieszkaniu i zastanawiałam się co zrobić by udało mi się cokolwiek. Zmotywowałam się, dużo rozmyślałam, wspominałam. Chcę zostawić to wszystko za sobą! Od teraz będę dążyć do perfekcji. Aby to osiągnąć muszę odizolować się od ludzi, internetu, telewizji, a nawet rodziny. Teraz powinnam stworzyć sobie małą samotnię, w moim małym pokoiku - pochłonie mnie nauka, czytanie, ćwiczenia. Wiosna powoduje, że powracam do spacerowania, co skutkuje przypływem bolesnych wspomnień. Muszę przestać kochać tę jedną osobę! Mam siłę by uporządkować to wszystko! Dam radę, schudnę do wakacji 20 kg! Powodzenia motylki. P.S. Napiszę jak waga wskaże 75 kg!

Jes­teś słabością moją, więc mi do­daj siły...

Obraz
Ach... Nawalam. I z dietą i z rzucaniem palenia i z nauką. Nie mam na nic siły, nieustannie moją głowę rozsadza migrena, mam wrażenie, że moje kości się zaraz połamią, a brzuch pęknie z przejedzenia. Nie wiem co mam robić? Nie chcę się poddawać, ale ile jeszcze można cierpieć i ogarniać się? Chyba nie potrafię kochać... I również nikt na pewno nie potrafi pokochać mnie - kryję wszystko w sobie, ubieram maski, byle tylko nie pokazać jaka jestem na prawdę. Mniej boli jak ludzie ranią mnie znając tylko moje maski, a nie moje prawdziwe oblicze... Wiem, wiem, brzmi to co najmniej absurdalnie, ale taka niestety jest prawda... tak bardzo potrzebuję być kochana, pragnę wtulić się w kogoś, pocałować i czuć, że komuś na prawdę na mnie zależy... Czy kiedykolwiek będę w stanie dość do perfekcji i poczuć pełnię szczęścia?

Pluń na wszystko co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność... Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie!

Obraz
A więc nawaliłam! Wiedziałam, że prędzej czy później rzucę wszystko i otworzę lodówkę... Jadłam wszystko co mi wpadło w ręce... Dzisiaj już święta, więc ostatni dzień pozwolę sobie na małe smakołyki, a od poniedziałku zaczynam walczyć na nowo! W tym tygodniu na basenie byłam tylko dwa razy :( na dodatek jutro nie pójdę, bo w święta jest zamknięte :/ Dużo ostatnio myślałam. Chyba muszę pożegnać się ze wszystkimi przyjaciółmi i znajomymi. Wszyscy wydają się tacy fałszywi, dlatego chyba lepiej być samemu. Musze skupić się na nauce, na moich pasjach i na diecie! Chcę teraz rzucić wszystko, aby zapewnić sobie nowy, lepszy start. Ludzie nie znają mojego prawdziwego oblicza, no może z wyjątkiem mojej rodziny. Bardzo się zmieniłam przez ostatni czas. Wierzę, że jeszcze wszystko mogę zbudować na nowo. Przepraszam, że nie pisałam, że nie zaglądałam do Was, ale nie miałam dostępu do Internetu. Wesołych Świąt motylki :* Tak bardzo chcę poczuć wiosenny wiaterek na twarzy...

Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Obraz
Zawaliłam 3 tygodnie ciężkiej pracy... W tym tygodniu byłam na basenie tylko 3 razy :( a w dodatku podjadłam słodycze... Zawsze zajadam smutki. Nie wiem co mam robić. Jestem sama jak nigdy. Chciałabym, żeby ktoś mnie przytulił i powiedział, że jeszcze wszystko się ułoży. Chciałabym czuć, że ktokolwiek interesuje się moim losem... Nie czuję się już taka brzydka, ale wygląd to nie wszystko - bo moja dusza usycha, umiera i cierpi na nieuleczalną chorobę - egoizm... Tak bardzo żałuję każdej chwili mojego życia. Tylu ludzi zraniłam, okłamałam, nakładałam maski... Teraz już sama nie wiem kim jestem :( boję się wstawać rano, żeby nie musieć przeżywać kolejnych rozczarowań... Chyba do końca życia będę sama... Niech ta zima wreszcie się skończy!!!! Powodzenia motylki